 |
www.lynchland.eu Forum serwisu lynchland.eu
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
prawdziwek
Dołączył: 02 Gru 2006
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią 3:13, 19 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
pjhmoon napisał: | Milosc Audrey pod koniec serialu? |
To nazywasz udanym ZWIĄZKIEM? Jakieś żarty chyba... To, że między nimi iskrzyło nie znaczy, że już stanowili parę kochanków.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
Introverder
Dołączył: 17 Lis 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Skąd: Pine Forests
|
Wysłany: Pią 4:01, 19 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Jeśli już to powiedziałbym, że ze strony Audrey, która wbrew pozorom okazała się jedną z najbardziej "przyzwoitych" kobiet/dziewczyn w serialu, bo zauważcie, że zarówno z tym pilotem, jak i z Cooperem, jej uczucie było "czyste" w tym sensie, że zależało jej tylko na miłości, akceptacji i wszystkim co się z tym wiąże.. Takie moje zdanie.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Introverder dnia Pią 4:01, 19 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
pjhmoon
Dołączył: 07 Sie 2008
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy
|
Wysłany: Pią 9:03, 19 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
prawdziwek napisał: | pjhmoon napisał: | Milosc Audrey pod koniec serialu? |
To nazywasz udanym ZWIĄZKIEM? Jakieś żarty chyba... |
Podobno nie ma lepszych niz niezrealizowane do końca. A gosc pewnie zginal podczas lotu w samolocie. Juz nie pamietam nawet.
prawdziwek napisał: |
To, że między nimi iskrzyło nie znaczy, że już stanowili parę kochanków. |
Pare kochanków??? Ale dobrze. Moze zarty moze nie. Tym argumentem zamykam dalsze rozwazania w temacie. Kazdemu radziłbym zwrocic uwage że to co pokazywał serial było zgodne z wymogami zdaje sie serwowanymi dla widowni 12 + wiec w ogole nie wyciagałbym zadnych dalej idacych wnioskow na temat udanego badz nie zwiazku. Jak chcesz to potraktuj to jako żart. Jednak jesli mamy sie opierac na tym co udalo sie pokazac autorom w serialu to bede sie upieral ze to jest najlepszy przyklad.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Sob 0:07, 20 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Facet Audrey nie zginął, tylko ona zginęła w banku od bomby Wg. mnie wnioski Prawdziwka są zbyt daleko posunięte, ja ten związek odbieram zupełnie inaczej. Annie po pobycie w klasztorze chce odbudować swoje życie, ale jak dla mnie była to postać cicha i spokojna z charakteru, sama o tym mówiła w rozmowie z Cooper'em "to Norma była gwiazdą, ciągnęło ją do świata". Dla mnie Annie była po prostu z natury "szarą myszką", trochę zbyt wrażliwą, może dlatego, że są to również moje cechy charakteru nie pasuje mi do niej rola intrygantki, bo ja siebie w takowej nie widzę, po prostu ja przy facetach zachowywałam się podobnie, nigdy nie bylam zbyt "przebojowa" więc takie zachowanie nie wzbudza u mnie podejrzeń. Zresztą jak tu można mówić o zbyt dlugiej miłości platonicznej,skoro sam związek trwał raptem parę dni, a przed wyborami miss zdążyli pójść ze sobą do łóżka? No i ostatni argument: JAK MOŻNA NIE CHCIEĆ COOPER'A?! (żart ) Mnie w każdym razie argumenty Prawdziwka nie przekonują. Ale to jest niezwykłe w filmach Lyncha, że każdy interpretuje je po swojemu, a i on sam na to pozwala, bo właściwie nie wyczytałam w żadnym z wywiadów z Lynchem aby dawał jakiś jedyny klucz do interpretacji jego filmów. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Sob 0:08, 20 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
Introverder
Dołączył: 17 Lis 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Skąd: Pine Forests
|
Wysłany: Sob 0:25, 20 Gru 2008 Temat postu: - |
|
|
A ja się cieszę, że wreszcie jakaś kobieta się przyłączyła do dyskusji, bo fajnie w męskim gronie, ale czegoś brakuje    .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Nie 2:33, 21 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Mnie również jest bardzo miło widzę, że Introverder to także "nocny Marek"
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
Introverder
Dołączył: 17 Lis 2006
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Skąd: Pine Forests
|
Wysłany: Nie 2:46, 21 Gru 2008 Temat postu: - |
|
|
 .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
pjhmoon
Dołączył: 07 Sie 2008
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy
|
Wysłany: Nie 7:53, 21 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Mnie to zbytnio nie dziwi to forum ozywa dopiero gdzies okolo 1 w nocy No i w nd około 18 -stej ostatnio
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Pon 5:07, 02 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
ta teza miałaby sens gdyby nie jedna sprawa
Jeśli Cooper=Earl, a Annie=Caroline, to czemu Annie nadal żyła po wyjściu z poczekalni?
Wydaje mi się, że zwrot 'doppelganger' użyty przez Karła dotyczył tylko dwoistości naszej natury - każdy bohater miał dwa oblicza. Dużą rolę grała tutaj muzyka (o tym też wspomina Karzeł: "Where we're from (...) and there's always music in the air") - tam gdzie ujawniało się drugie oblicze (świadectwo ingerencji demonów) pojawiała się też charakterystyczna muzyczka...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
gorgal
Gość
|
Wysłany: Pią 9:56, 06 Lut 2009 Temat postu: Cooper to raczej nie Windom |
|
|
Przemawia za tym kilka szczegółów, jednym z nich zapomnianym jest podstać grana przez Duchownego (agent transwestyta), który mówi Cooperowi o ucieczce Windom-a, trzeba by przyjąć, że on również jest postacią wymyśloną przez Coopera. Podobna sytuacja dotyczy majora, który pracował z Windomem. Podobnie wszystkie ofiary Windoma np. gdy przebrał się za damę z pieńkiem, czy nie rozpoznały by Coopera.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
pjhmoon
Dołączył: 07 Sie 2008
Posty: 506
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy
|
Wysłany: Sob 22:42, 07 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
nie zebym nie traktowal powaznie tego co piszecie ale skoro Dale to Agent to podwojne tozsamosci nie sa niczym dziwnym Przy okazji Kiedys ogladalem film ktory dokladnie w podobny sposob przedstawial Agenta. Moze zreszta ktos z Was tez go widzial. Role kochanki gra tam Joan Chen. Z tym ze ofiara agenta fbi jest jej ojciec. No i posrednio ona. Ale to tak na marginesie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Nie 16:06, 08 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Coop nie mógł być Earl'em.
Gdy Coop otwarł skrzynię z pionem/trupem stwierdzającym, że Windom gra poza planszą pojawia się przyjaciel owego truposza. Mówi tam, że jechali razem i wyszedł człowiek z lasu, który zaproponował piwo. Zważając na to, że raczej nie był to Leo, i że owy kumpel rozmawiał właśnie z Trumanem i Cooperem ... musiał być to ktoś inny. Ktoś kto istniał w realu.
Zeznania Dony, Shelly i Audrey stwierdzają, że widziały Windoma przebranego. Wszystkie z nich znały dobrze Coopa i raczej nawet w przebraniu by go rozpoznały (zwłaszcza Audrey;) ).
Dodatkowo w ostatnim odcinku Pete oskarża Pieńkową Damę o kradzież furgonetki, później Coop i Truman znajdują ją przy przejściu do Black/White Lodge. W międzyczasie (od konkursu Miss TP, aż do znalezienia przejścia do Chaty) Coop i Truman są cały czas razem.
Oczywiście możemy stwierdzić, że Truman był też wyobrażeniem Coopa, i że ogólnie TP zostało wymyślone przez Coopa i wszystko co się działo było tylko jedną wielką schizofreniczną wizją Dale'a zamkniętego w wariatkowie po zabiciu Caroline i nieudanej próbie samobójczej.
Można by jeszcze wyciągnąć parę innych przykładów obalających jakikolwiek związek typy Coop=Earl
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Nie 16:20, 08 Lut 2009 Temat postu: |
|
|
Coop nie mógł być Earl'em.
Gdy Coop otwarł skrzynię z pionem/trupem stwierdzającym, że Windom gra poza planszą pojawia się przyjaciel owego truposza. Mówi tam, że jechali razem i wyszedł człowiek z lasu, który zaproponował piwo. Zważając na to, że raczej nie był to Leo, i że owy kumpel rozmawiał właśnie z Trumanem i Cooperem ... musiał być to ktoś inny. Ktoś kto istniał w realu.
Zeznania Dony, Shelly i Audrey stwierdzają, że widziały Windoma przebranego. Wszystkie z nich znały dobrze Coopa i raczej nawet w przebraniu by go rozpoznały (zwłaszcza Audrey;) ).
Dodatkowo w ostatnim odcinku Pete oskarża Pieńkową Damę o kradzież furgonetki, później Coop i Truman znajdują ją przy przejściu do Black/White Lodge. W międzyczasie (od konkursu Miss TP, aż do znalezienia przejścia do Chaty) Coop i Truman są cały czas razem.
Oczywiście możemy stwierdzić, że Truman był też wyobrażeniem Coopa, i że ogólnie TP zostało wymyślone przez Coopa i wszystko co się działo było tylko jedną wielką schizofreniczną wizją Dale'a zamkniętego w wariatkowie po zabiciu Caroline i nieudanej próbie samobójczej.
Można by jeszcze wyciągnąć parę innych przykładów obalających jakikolwiek związek typy Coop=Earl
-/-/-/-/-/-/-/-/-/-/-/-/-/-/-/-/-/-/-/-/-/-
Gdyby jakiś mod mógł naprawić mój błąd i usunąć zdublowany post wyżej
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
animal
Gość
|
Wysłany: Śro 23:08, 23 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
Moja teoria jest taka, że Linch pokazał wszystko co widz widzieć powinien, a sama historia jest postawiona dość wprost. Cooper przybywa do TP złapać mordercę, powoli odkrywają Boba, producent (czy reżyser) dodaje parę nowych postaci i prowadza do czytelnego końca- zły W. Earl ginie, dziewczyna Coopera zostaje uratowana, a sam Cooper zostaje opętany, żeby serial miał zakończenie cały czas "w swoim stylu" (znaczy nic nie jest do końca dobre). A wszystkie niejasności mogą wynikać z samego sposobu w jaki Linch kręci swoje filmy- luźna, niezobowiązująca forma, pewne niedomówienia, sporo pola pola do dyskusji, która w końcu musi trafić na ślepy zaułek. prosta w swojej istocie sztuczka (aczkolwiek niełatwa w wykonaniu) powodująca, że chce się zobaczyć coś w tej historii czego po prostu nie ma, ale co daje dużo satysfakcji i pozwala ciągle poczuć ten dreszcz niepewności, który towarzyszył podczas oglądania serialu.
Podobny numer jest przecież w Mulholland drive. O ile cały film może być w miarę czytelny to ostatnie 15 minut wprowadza totalne zamieszanie. Sam Linch powiedział po długich gdybaniach co znaczy ten film, że jeżeli ktoś twierdzi, ze wie o co chodzi, to najzwyczajniej jest w błędzie, bo nikt nie może tego wiedzieć. W TP jest podobnie- albo przyjmujemy to co widzimy, albo tworzymy własną historię. Co jest równie wciągające, jak same filmy.
W tym leży chyba cały geniusz Lincha
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Czy Dale Cooper i Windom Earle to jedna i ta sama osoba (żeby nie było wątpliwości o co mi chodzi -"fizycznie")? |
TAK |
|
5% |
[ 1 ] |
Możliwe |
|
10% |
[ 2 ] |
Raczej nie |
|
21% |
[ 4 ] |
NIE |
|
10% |
[ 2 ] |
Na 100% NIE :D:P;) |
|
52% |
[ 10 ] |
|
Wszystkich Głosów : 19 |
|
Autor |
Wiadomość |
prawdziwek
Dołączył: 02 Gru 2006
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią 17:20, 25 Wrz 2009 Temat postu: |
|
|
Mam wrażenie, że pojawiające się tu głosy sprzeciwu wynikły z pewnego niezrozumienia koncepcji Cooper=Earle. Wynika to może poniekąd i z tego, że dyskusja, w której ta koncepcja się narodziła toczyła się w innym wątku.
Tam nie chodziło o to, że we wszystkich scenach gdzie widzimy Earla, widz ma sobie podstawić Coopera. Chodziło o to, że to Cooper zabił SWOJĄ żonę o imieniu Caroline a historia z Earlem, została przez niego wymyślona. Cooper podstawił sobie Earla, bo nie pogodził się z tym, że sam był zdolny do czegoś takiego. Tak samo, jak mieszkańcy miasteczka nie mogą pojąć, że troskliwy ojciec Leland i ten, który zabił Laurę Palmer to ta sama osoba. Przypisują zbrodnie "złym duchom mieszkającym w tych lasach".
Tak samo przyjazd Earla do Twin Peaks to fikcja. Cooper nie radzi sobie z własnym życiem i z prowadzonymi śledztwami, dlatego niepowodzenia tłumaczy obecnością swojego wroga - Earla. Cooper sam nie dokonuje wszystkich przestępstw przypisywanych Earlowi, nie trzeba więc wcale tłumaczyć, że nie mógł gdzieś być.
Podobnież "porwanie" Annie należy traktować jako jej dobrowolne odejście, ew. związanie się z kimś innym. Earl to znów jest tu fikcją - sposobem, w jaki Cooper tłumaczy sobie to wydarzenie. Earl=Cooper tylko w tym sensie, że to Cooper był tym, który naprawdę skrzywdził Annie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|